WM Design Wycena w 24 h

Blog / Strony i sklepy

Ile kosztuje strona internetowa w 2026 roku?

Najczęstsze pytanie, jakie dostajemy — i najczęściej omijane w ofertach. Poniżej to, co naprawdę przesuwa wycenę, czego nie ma w cenie, a zapłacisz, i jak porównać dwie oferty, które wyglądają identycznie.

WM DESIGN · 6 min czytania · SIERPIEŃ 2026

Krótka odpowiedź: cena strony internetowej w Polsce rozciąga się od kilkuset złotych za gotowy szablon do kilkudziesięciu tysięcy za rozbudowany serwis z integracjami. Ta rozpiętość nie bierze się z widzimisię wykonawcy — bierze się z zakresu, którego w ofertach zwykle nikt nie nazywa wprost. Dlatego zamiast kolejnej tabelki z cenami pokazujemy, co konkretnie tę cenę tworzy.

Dlaczego jedna oferta jest trzy razy droższa od drugiej?

Bo „strona internetowa” to nie jest jeden produkt. To nazwa na co najmniej trzy różne rzeczy, które trafiają do tej samej rubryki w zapytaniu ofertowym.

Gotowy szablon z podmienioną treścią. Wykonawca kupuje motyw, wstawia Twoje logo, zdjęcia i teksty. Powstaje w kilka dni, kosztuje najmniej i wygląda jak tysiące innych stron. Ma sens, gdy potrzebujesz obecności w sieci na wczoraj i nie liczysz, że strona będzie sprzedawać.

Projekt indywidualny. Ktoś najpierw pyta, kim są Twoi klienci i czego szukają, potem projektuje układ pod tę ścieżkę, a dopiero na końcu koduje. Tu płacisz za pracę, której nie widać na zrzucie ekranu: analizę, architekturę treści, testy.

Serwis z funkcjami. Sklep, kalendarz rezerwacji, konfigurator wyceny, panel klienta, integracja z magazynem albo księgowością. Każdy taki moduł to osobny mechanizm, który trzeba zbudować, przetestować i utrzymywać przez lata.

Jeśli dwie oferty różnią się ceną trzykrotnie, to prawie nigdy nie znaczy, że jedna jest przepłacona. Zwykle znaczy, że opisują dwie różne rzeczy.

Co realnie podnosi cenę strony?

1. Kto pisze treści

Najbardziej niedoszacowana pozycja w każdej wycenie. Napisanie tekstów, które tłumaczą ofertę i jednocześnie odpowiadają na pytania z wyszukiwarki, to osobna praca — nie dodatek do projektu graficznego. Jeśli w ofercie nie ma ani słowa o treściach, to znaczy, że masz je dostarczyć sam. I właśnie w tym miejscu większość projektów staje na kilka miesięcy.

2. Liczba unikalnych układów, nie liczba podstron

To rozróżnienie potrafi zmienić wycenę o połowę. Dwadzieścia podstron zbudowanych na trzech szablonach jest tańsze niż pięć podstron, z których każda wygląda inaczej. Pytając o cenę, podaj więc nie „ile stron”, tylko „ile różnych układów”.

3. Integracje

Płatności online, system magazynowy, CRM, kalendarz rezerwacji, faktury, newsletter. Każda integracja to nie jest przełącznik do włączenia — to osobny element, który trzeba połączyć z cudzym systemem i utrzymać, gdy tamten system się zmieni.

4. Wydajność i SEO techniczne

Strona, która ładuje się w sekundę, wymaga świadomych decyzji na każdym etapie: od wagi zdjęć po sposób ładowania skryptów. Tego nie da się „dorobić później” bez przepisania połowy projektu. A ponieważ szybkość jest jednym z czynników rankingowych, oszczędność w tym miejscu wraca po kilku miesiącach jako brak ruchu.

5. Dostępność i zgodność z przepisami

Polityka prywatności, obsługa zgód na pliki cookie, kontrast i czytelność dla osób z niepełnosprawnościami. Dla części firm to obowiązek, dla reszty — kwestia tego, czy klient z gorszym wzrokiem kupi u Ciebie, czy u konkurencji.

Czego nie ma w wycenie, a i tak zapłacisz

  • Domena i hosting — koszt roczny, niewielki, ale stały. Przy sklepie hosting musi być mocniejszy niż przy wizytówce.
  • Zdjęcia — albo sesja, albo licencje na zdjęcia z banku. Darmowe zdjęcia z internetu potrafią kosztować dużo więcej, gdy odezwie się właściciel praw.
  • Treści — jeśli nie ma ich w ofercie, to jest Twoja praca albo osobne zlecenie.
  • Opieka techniczna — aktualizacje, kopie zapasowe, monitoring bezpieczeństwa. Strona bez aktualizacji to strona, która kiedyś padnie albo zostanie przejęta.
  • Rozwój po starcie — nowe podstrony, zmiany w ofercie, kolejne wersje. Dobra strona żyje, a życie kosztuje.

Jak porównać dwie oferty, które wyglądają tak samo?

Zadaj cztery pytania. Odpowiedzi rozjaśnią różnicę w cenie szybciej niż godzina rozmowy.

  • Czy treści są w cenie? Jeśli tak — ile podstron i kto je pisze.
  • Ile jest unikalnych układów? Nie podstron. Układów.
  • Kto odpowiada za szybkość i SEO techniczne? Czy jest jakiś konkretny próg do osiągnięcia.
  • Co dzieje się po starcie? Ile trwa gwarancja, czy jest szkolenie z obsługi, ile kosztują późniejsze zmiany.

Jeśli któraś z ofert nie ma terminu — to piąty sygnał ostrzegawczy. Termin powinien być częścią wyceny, a nie tematem na później.

Ile trwa wykonanie strony?

Strona firmowa to zwykle od 7 do 21 dni od momentu, w którym zaakceptujesz projekt. Sklep albo serwis z integracjami: najczęściej od czterech do sześciu tygodni. Największym opóźniaczem prawie nigdy nie jest kod — są nim treści i zdjęcia po stronie klienta. Jeśli masz je gotowe przed startem, skracasz projekt o tygodnie.

Na czym naprawdę nie warto oszczędzać

Z naszego doświadczenia trzy rzeczy zwracają się najszybciej: sensowne teksty, szybkość ładowania i jasna ścieżka do kontaktu. Reszta — animacje, efekty, rozbudowane galerie — bywa przyjemna, ale rzadko decyduje o tym, czy ktoś napisze. Klient, który nie może znaleźć numeru telefonu, nie doceni najładniejszej animacji w Polsce.

Chcesz konkretną liczbę zamiast przedziału? Opisz w kilku zdaniach, czego potrzebujesz. Odsyłamy zakres, cenę i termin w 24 godziny — bezpłatnie i bez zobowiązań.

Poproś o wycenę

Najczęstsze pytania

Czy tania strona za kilkaset złotych ma sens?

Ma, ale jako tymczasowa wizytówka. To gotowy szablon z podmienionym logo — nie był projektowany pod Twoją ścieżkę sprzedaży ani pod wyszukiwarki. Jeśli strona ma przynosić zapytania, ten wariant zwykle trzeba za rok zbudować od nowa.

Czy lepiej zapłacić raz, czy w abonamencie?

Jednorazowo płacisz za wykonanie i strona jest Twoja. W abonamencie zwykle nie jest — przestajesz płacić, znika. Abonament bywa wygodny na start przy małym budżecie, ale po dwóch, trzech latach zapłacisz więcej i nadal nie będziesz właścicielem.

Czy sam mogę napisać treści, żeby było taniej?

Tak i to realnie obniża wycenę. Pod warunkiem, że napiszesz je przed startem projektu, a nie w trakcie. Teksty dostarczone „w międzyczasie” są najczęstszą przyczyną tego, że strona zamiast trzech tygodni powstaje trzy miesiące.

Co jeśli mam już stronę i chcę tylko odświeżyć?

Czasem wystarczy przebudowa układu i treści na istniejącym systemie, co jest znacznie tańsze niż budowa od zera. Decyduje stan techniczny: jeśli strona jest wolna, nieaktualizowana od lat i nie działa dobrze na telefonach, przebudowa bywa droższa niż nowy projekt.

PRZECZYTAJ TEŻ