WM Design

Blog / Strony internetowe

Jak przeprowadzić audyt strony internetowej samodzielnie?

Audyt strony da się zrobić samemu w jedno popołudnie, jeśli wiesz, w jakiej kolejności patrzeć: najpierw, czy Google widzi stronę, potem błędy techniczne, szybkość i treść. Poniżej kroki, narzędzia i widełki cen, jeśli wolisz zlecić audyt fachowcowi.

18 października 202611 min czytaniaZespół WM Design

Jak przeprowadzić audyt strony internetowej samodzielnie?

Audyt strony internetowej to uporządkowane sprawdzenie, czy Google może ją znaleźć, czy działa technicznie, czy ładuje się wystarczająco szybko, czy ma treść odpowiadającą na pytania klientów i czy spełnia wymogi prawne. Samodzielnie zrobisz go w jedno popołudnie na darmowych narzędziach Google, a wynik ułożysz w listę napraw według ważności. Poniżej kolejność kroków, narzędzia, na co patrzeć i kiedy lepiej zapłacić fachowcowi.

Jak przeprowadzić audyt strony internetowej krok po kroku?

Audyt przeprowadza się w ośmiu krokach: od ustalenia celu, przez sprawdzenie indeksacji i błędów technicznych, po szybkość, treść, zgodność prawną i plan napraw. Kolejność ma znaczenie, bo nie ma sensu poprawiać tytułów podstron, które Google w ogóle nie widzi.

  1. 01
    Ustal cel i zakres. Czy chcesz więcej zapytań, wyższą widoczność, mniej błędów, czy sprawdzić stan przed przebudową? Od tego zależy, na co poświęcisz czas.
  2. 02
    Sprawdź indeksację. Wejdź do Search Console i zobacz, które adresy Google ma w indeksie, a których nie.
  3. 03
    Przeskanuj stronę robotem. Narzędzie typu crawler przejdzie po Twoich adresach tak jak robot Google i wypisze błędy: strony niedziałające, przekierowania, duplikaty.
  4. 04
    Zmierz szybkość. PageSpeed Insights pokaże wyniki z prawdziwych odwiedzin i z testu laboratoryjnego.
  5. 05
    Oceń treść. Tytuły, opisy, nagłówki, odpowiedzi na pytania klientów, aktualność informacji.
  6. 06
    Sprawdź wygodę na telefonie. Przejdź przez stronę palcem, jak klient.
  7. 07
    Zweryfikuj wymogi prawne. Dane firmy, polityka prywatności, zgoda na cookies tam, gdzie jest potrzebna.
  8. 08
    Ułóż plan napraw. Każde znalezisko ocenij według wpływu i nakładu pracy. Zacznij od tych, które dają dużo przy małym wysiłku.

Do pracy potrzebujesz czterech darmowych rzeczy: konta w Google Search Console, narzędzia PageSpeed Insights, przeglądarki z narzędziami deweloperskimi oraz crawlera (omawiamy go w kroku trzecim). Search Console jest darmowym serwisem Google, który pokazuje obecność Twojej strony w wynikach wyszukiwania i problemy z nią związane.

ObszarCo sprawdzaszNarzędzieCzas
IndeksacjaKtóre adresy są w Google, a które nieSearch Console, raport „Indeksowanie stron”15 min
Błędy techniczneKody odpowiedzi, przekierowania, duplikatyCrawler30 min
SzybkośćLCP, INP, CLS na telefoniePageSpeed Insights15 min
TreśćTytuły, nagłówki, odpowiedzi na pytaniaCrawler i ręczny przegląd60 min
TelefonCzytelność, przyciski, formularzeWłasny telefon15 min
Zgodność prawnaDane firmy, RODO, cookiesRęczny przegląd30 min

Łącznie to około dwóch i pół do trzech godzin dla małej strony. Większy serwis, na przykład sklep z tysiącami produktów, wymaga więcej czasu i często wsparcia fachowca.

Czy Google widzi Twoją stronę? Sprawdzenie indeksacji

Indeksację sprawdzasz w Search Console, w raporcie „Indeksowanie stron”, który pokazuje, które adresy Google zaindeksował, a które nie. Jeśli Twoja strona ma mniej niż 500 podstron, Google radzi zacząć od prostego wyszukania site:twojadomena.pl i upewnić się, że strona główna i najważniejsze podstrony są w wynikach.

Raport dzieli adresy na „zaindeksowane” i „niezaindeksowane”. Google zaznacza wprost, że „niezaindeksowane” nie musi oznaczać problemu. Niektóre strony powinny być wykluczone: duplikaty, przekierowania, strony z tagiem noindex. Problem jest wtedy, gdy wykluczona jest strona, na której Ci zależy.

Najczęstsze powody braku indeksacji, które znajdziesz w raporcie:

  • Błąd serwera (5xx): serwer nie odpowiedział, gdy robot Google zapytał o stronę.
  • Zablokowane w pliku robots.txt: reguła zabrania robotowi wejścia. Uwaga: robots.txt służy do zarządzania ruchem robotów i według Google nie jest mechanizmem ukrywania strony przed wyszukiwarką. Do tego służy znacznik noindex albo ochrona hasłem.
  • Znacznik noindex: strona sama prosi, żeby nie trafiała do wyników. Częsty błąd po przebudowie: znacznik, który programiści ustawiają na czas testów, zostaje na stronie po wdrożeniu.
  • Błąd 404 lub „soft 404”: strona nie istnieje albo wygląda na pustą.
  • Przekierowanie zapętlone lub zbyt długie.
  • „Wykryto, ale nie zaindeksowano” oraz „Zeskanowano, ale nie zaindeksowano”: Google zna adres, ale nie zdecydował się go włączyć do indeksu.

Po naprawie błędu użyj w raporcie przycisku „Zweryfikuj poprawkę”. Według Google weryfikacja może potrwać około dwóch tygodni, więc nie panikuj, jeśli status nie zmienia się od razu.

Pojedynczy adres sprawdzisz narzędziem „Sprawdzanie adresu URL”, które pokazuje, czy Google zna stronę, kiedy ją odwiedził i czy pobrał ją poprawnie.

Jak sprawdzić techniczny stan strony?

Techniczny stan strony sprawdzisz crawlerem, czyli programem, który przechodzi po Twoich adresach jak robot wyszukiwarki i zbiera dane o każdym. Popularny Screaming Frog SEO Spider w wersji darmowej skanuje do 500 adresów w jednym przebiegu, co wystarcza dla większości małych stron firmowych. Płatna licencja kosztuje 199 funtów rocznie (według strony producenta, październik 2026) i odblokowuje zapisywanie skanów, renderowanie JavaScriptu oraz integrację z Search Console i Analytics.

Co wyciągniesz ze skanu:

  • Kody odpowiedzi. Adresy, które zwracają błąd 404 (nie ma strony), 301 (przekierowanie stałe) albo 5xx (błąd serwera). Szczególnie groźne są linki wewnętrzne prowadzące do stron, które nie istnieją.
  • Łańcuchy przekierowań. Adres A przekierowuje na B, B na C. Każdy krok to opóźnienie i ryzyko, że robot się zniechęci.
  • Tytuły i opisy. Brakujące, zduplikowane lub zbyt długie. Google zaleca tytuły unikalne dla każdej strony, zwięzłe i opisujące zawartość.
  • Nagłówki. Brak nagłówka H1 albo wiele H1 na jednej stronie.
  • Obrazy. Bez tekstu alternatywnego albo ogromne w megabajtach.
  • Duplikaty. Te same treści pod dwoma adresami (z www i bez, z ukośnikiem i bez).
ZnaleziskoDlaczego to problemJak naprawić
Linki do stron 404Odwiedzający trafia w pustkęZmień link lub dodaj przekierowanie
Łańcuchy przekierowańSpowalniają i mylą robotaPrzekieruj od razu na adres docelowy
Zduplikowane tytułyGoogle nie wie, która strona jest o czymNapisz unikalny tytuł dla każdej
Brak H1Strona nie ma jasnego tematuDodaj jeden nagłówek główny
Wersje www i bez wwwDwie kopie tej samej stronyWybierz jedną i przekieruj drugą
Ciężkie obrazyWolne ładowanie na telefonieZmniejsz i skompresuj

Skan to dane, nie ocena. Nie wszystko, co crawler oznacza na czerwono, jest realnym problemem. Przykład: kilkanaście stron z tagami lub archiwum bloga, które celowo nie mają indeksować, to zwykle zamierzony stan. Kluczowe pytanie przy każdym znalezisku brzmi: czy ten problem dotyka stron, na których mi zależy?

Jeśli Twoja strona ma tysiące adresów, a skan zatrzymuje się na pięciuset, zdecyduj, czy kupić licencję, czy zlecić audyt. Nieraz taniej jest zapłacić za jednorazowy audyt niż za roczną licencję, której użyjesz dwa razy.

Stos szklanych kart ułożonych według wysokości, jako symbol priorytetów w planie naprawy po audycie

Jak ocenić szybkość i wygodę korzystania ze strony?

Szybkość mierzysz w PageSpeed Insights, wklejając adres strony. Narzędzie pokazuje dwa rodzaje danych: dane z prawdziwych odwiedzin (z raportu Chrome User Experience Report, z ostatnich 28 dni) oraz dane laboratoryjne z testu Lighthouse, który symuluje wejście na stronę na średniej klasy telefonie z siecią komórkową.

Obie części mogą pokazywać różne wyniki, bo mierzą co innego. Dane z prawdziwych odwiedzin są ważniejsze, bo odzwierciedlają to, czego doświadczają ludzie. Brakują jednak, gdy strona jest nowa lub ma mało ruchu. Wtedy narzędzie próbuje pokazać dane z całej domeny, a jeśli i tych brakuje, zostaje tylko test laboratoryjny.

Google podaje progi „dobrego” wyniku dla trzech wskaźników Core Web Vitals:

WskaźnikCo mierzyPróg „dobry”
LCPCzas pojawienia się największego elementudo 2,5 s
INPReakcja strony na kliknięciedo 200 ms
CLSPrzesuwanie się układu podczas ładowaniado 0,1

Wyniki ocenia się dla 75. percentyla wizyt. Google zaznacza przy tym, że nie ma jednego sygnału jakości strony: Core Web Vitals to jeden z czynników, a dobre wyniki nie gwarantują wysokich pozycji. Szybka strona jest jednak po prostu wygodniejsza, niezależnie od rankingu.

Raport PageSpeed zawiera listę „możliwości” i „diagnostyki”, ale nie traktuj jej jak listy zakupów. Pierwsze trzy punkty zwykle dają większość poprawy. Zwykle chodzi o: za duże obrazy, zbyt wiele skryptów zewnętrznych oraz wolna odpowiedź serwera. O tym ostatnim, czyli wpływie hostingu, piszemy tutaj: czy hosting ma wpływ na pozycjonowanie.

Po testach narzędziami zrób test ręczny. Weź telefon, wyłącz Wi-Fi, wejdź na stronę przez sieć komórkową i spróbuj wykonać zadanie klienta: znajdź cenę, zadzwoń, wyślij formularz. Zanotuj każde miejsce, w którym się zawahasz. To są najcenniejsze uwagi z całego audytu.

Jak ocenić treść i zgodność strony z prawem?

Treść oceniasz pytaniem: czy ta strona odpowiada na to, czego szuka klient? Do tego przejrzyj tytuły i nagłówki, sprawdź, czy każda ważna usługa ma własną podstronę, i czy informacje (ceny, godziny, adresy) są aktualne. Zestawienie z crawlera pozwala to zrobić szybko, bo masz wszystkie tytuły i nagłówki w jednej tabeli.

Zadaj sobie kilka konkretnych pytań:

  • Czy każda podstrona ma unikalny tytuł, który mówi, o czym jest?
  • Czy na stronie głównej widać w pięć sekund, co oferujesz i jak się skontaktować?
  • Czy dla każdej usługi jest osobna podstrona z konkretami (dla kogo, jak działa, co dostaje klient)?
  • Czy są dowody wiarygodności: realizacje, opinie, liczby ze źródłem?
  • Czy treść jest aktualna? Cena lub godziny otwarcia sprzed trzech lat to szkoda dla zaufania.

Pełną listę elementów, które powinna zawierać strona firmowa, znajdziesz we wpisie co powinna zawierać strona internetowa. Tam omawiamy też wymogi prawne, które sprawdzasz w audycie: dane usługodawcy zgodnie z art. 5 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, informację o przetwarzaniu danych (RODO, art. 13) oraz zasady dotyczące cookies (art. 399 Prawa komunikacji elektronicznej).

W audycie wystarczy sprawdzić trzy rzeczy: czy są dane firmy i kontakt, czy istnieje polityka prywatności opisująca rzeczywiste narzędzia na stronie oraz czy skrypty analityczne i reklamowe nie uruchamiają się przed zgodą. Szczegółowa ocena prawna to zadanie dla prawnika.

Treść pod kątem słów kluczowych i SEO to osobny, większy temat. Jeśli chcesz pójść w głąb, zacznij od wpisów jak zoptymalizować stronę pod SEO i na czym polega audyt SEO.

Ile kosztuje audyt strony internetowej?

Audyt strony internetowej kosztuje według ofert polskich agencji z 2026 roku od 500 do 5 000 zł netto, a w przypadku bardzo dużych serwisów nawet do 10 000 zł. Audyt techniczny strony średniej firmy to zwykle 1 500 do 4 500 zł netto. Dane pochodzą z opracowania NapoleonCat i są deklaracjami agencji, nie niezależnym badaniem rynku.

wykres · daneOrientacyjny koszt audytu SEO wg ofert agencji (zł netto)

Źródło: NapoleonCat, zestawienie ofert polskich agencji SEO, 2026 (górne i dolne granice widełek)

W tym samym zestawieniu specjalista SEO ma stawkę 150 do 400 zł za godzinę, a konsultacja 200 do 600 zł. Cena audytu zależy głównie od trzech rzeczy:

  • wielkość strony: ile adresów, ile szablonów, czy jest sklep,
  • zakres: czy obejmuje tylko technikę, czy także treść, linki i konkurencję,
  • forma wyniku: sam raport, raport z planem wdrożenia, czy audyt z pomocą w poprawkach.

Pytasz o audyt w swojej miejscowości, na przykład w Gorzowie? Audyt wykonuje się zdalnie, na podstawie danych ze strony i z Search Console, więc ważniejsze od lokalizacji są zakres i doświadczenie wykonawcy. Zbierz kilka ofert i porównuj zakres, nie tylko cenę.

Zlecenie audytu ma sens, gdy strona jest duża, gdy po przebudowie spadł ruch, gdy planujesz większą inwestycję w widoczność albo gdy sam nie masz czasu. Przy małej stronie wizytówkowej samodzielny przegląd według tego wpisu zwykle wystarcza.

Jak zamienić wyniki audytu w plan napraw?

Wyniki audytu zamień w plan, oceniając każde znalezisko dwiema liczbami: wpływ na wynik (duży, średni, mały) i nakład pracy (godzina, dzień, tydzień). Zacznij od zadań o dużym wpływie i małym nakładzie, a na końcu zostaw te o małym wpływie i dużym nakładzie.

PriorytetWpływNakładPrzykłady
1. Zrób od razuDużyMałyUsunięcie zbędnego noindex, naprawa strony kontaktowej, podpięcie formularza
2. Zaplanuj w tym miesiącuDużyDużyPrzyspieszenie strony, przebudowa struktury podstron
3. Dodaj, gdy będzie czasMałyMałyTeksty alternatywne obrazów, poprawa opisów
4. Odłóż lub zrezygnujMałyDużyPerfekcyjny wynik we wszystkich testach narzędzi

Po wdrożeniu poprawek wróć do Search Console i sprawdź, jak zmienia się liczba zaindeksowanych stron, wyświetleń i kliknięć. Efekty widoczności pojawiają się po tygodniach, nie po godzinach, a Google sam informuje, że weryfikacja poprawek może potrwać około dwóch tygodni. Jak czytać te dane, wyjaśniamy we wpisie jak sprawdzić ilość odwiedzin strony.

Audyt warto powtarzać raz na pół roku albo po każdej większej zmianie na stronie. Zapisz datę, wyniki i listę zadań, żeby za pół roku porównać stan. Jeśli chcesz zobaczyć, jak widoczność przekłada się na liczby, zajrzyj na naszą stronę główną.

Najczęstsze pytania

Jak przeprowadzić audyt strony internetowej samodzielnie?

Zacznij od Search Console (indeksacja), potem przeskanuj stronę crawlerem, zmierz szybkość w PageSpeed Insights, przejrzyj tytuły i treść, sprawdź stronę na telefonie i zweryfikuj wymogi prawne. Ułóż znaleziska według wpływu i nakładu pracy. Dla małej strony zajmuje to około trzech godzin.

Ile kosztuje audyt strony internetowej?

Według ofert agencji z 2026 roku (NapoleonCat) audyt SEO kosztuje od 500 do 5 000 zł netto, a audyt techniczny strony średniej firmy 1 500 do 4 500 zł netto. Bardzo duże serwisy mogą kosztować do 10 000 zł. Ceny zależą od wielkości strony i zakresu prac.

Ile kosztuje audyt strony internetowej w Gorzowie?

Nie ma osobnych, wiarygodnych widełek dla poszczególnych miast, a audyt wykonuje się zdalnie. Dlatego kieruj się ogólnopolskimi przedziałami i porównuj zakres ofert. Lokalizacja wykonawcy ma niewielkie znaczenie dla jakości audytu.

Czy darmowe narzędzia wystarczą do audytu?

Dla małej strony tak. Search Console, PageSpeed Insights i darmowa wersja crawlera (do 500 adresów) pokrywają większość tematów. Płatne narzędzia i fachowiec są potrzebne przy dużych serwisach, sklepach i analizie konkurencji.

Jak często robić audyt strony?

Raz na pół roku oraz po każdej większej zmianie: przebudowie, zmianie hostingu, migracji adresów albo nagłym spadku ruchu. Między audytami warto raz w miesiącu zajrzeć do raportu indeksowania w Search Console.

Źródła

Czytaj dalej